Andzar za pasem, demeszka złocona Przy boku, wszystka turkusy sadzona; Emalja wisi mu aże na brzuchu Na złotym w ziarnka grochowe łańcuchu. Na głowie szturmak soboli z zaponą, Ten pod nożykiem wdział na bakier stroną Lub też zażyje czasem czaplej kity, A w ręku nadziak trzyma złotolity