Urodziłem się w namiocie, wychował mnie wiatr, ojciec pił i bił a czasami tylko tylko dla żartu wsadzał mi mokre par\xf3wki do czajnika. Zastanowicie się co to czajnik, to takie urządzenie do podgrzewania tlenku wodoru. Litwo ty kuro najgorsza ile się trzeba wycenić żeby ktoś cię kupił ale że nikt cie nie kupił to się nie dowiesz. Tak samo jak nie dowiesz się jak to jest ciepłe ziemniaki z zimną cebulą w karczmie pod płockiem w ciepłą listopadową noc z dynią na lewej stopa. Ah litwo jak ja cie kurwa nienawidze ileż można słuchać disco polo we wsp\xf3łtw\xf3rstwie z młodyż żi, ileż można puszczać bąki stojąc przodem do tablicy przez okno w jesienne poranki w salonie warszawskim w towarzystwie Włodzimierza kropka Tetmajera, ileż można produkować synergizm podaczas jazdy do tczewa. Litwo ty kurwo jebana jak ja cię nienawidze może i jest tanio ale za to żona mnie zdradziła wiesz dlacze? ... (mędrzec nie dokończył myśli gdyż zmarzł powieszony za nogi przy zimnym ogniu)
Podział Pierwszy Z Jednej Trzeciej Do Potęgi Czwartej
i tu kończy się piękna długa jak fiutek walaszka historia o psie kt\xf3ry jeździł koleją
pozdrawiam kota mojej somsiadki i wszystkie mr\xf3wki na całym świecie i w okolicy